e-Dzielnica, czyli o lokalnych WWW

Tak od dłuższego czasu chodzi mi po głowie pewien projekt, a mianowicie stworzenie strony WWW dzielnicy, w której mieszkam.

Dzielnica to 5 dużych osiedli mieszkaniowych plus teren domków jednorodzinnych, na każdym z osiedli istnieje tzw. Osiedlowy Dom Kultury, w którym organizowane są różne koncerty, spektakle, wystawy, recytacje i inne ciekawe akcje.

No i mam taką wizję, żeby stworzyć taki dzielnicowy infoportal, z newsami kulturalnymi, informacjami od administracji osiedli, spółdzielni mieszkaniowej, tekstami o lokalnych drużynach futbolowych (przynajmniej 2, o ile się nie mylę), do tego ważne adresy i numery telefonów, przydatne mieszkańcom. Ponadto relacje z różnych imprez, wydarzeń, wyborów do rad osiedli etc, wywiady, wiecie co mam na myśli ;)

Zastanawiam się tylko – bo skądś trzeba by wziąć kasę na utrzymanie (no, tu można by się pokusić o rozmowy z administracjami osiedli, spółdzielnią etc. i może by z tego coś wyszło), opcjonalnie stworzyć infoportal na zasadzie „pododdziału” lokalnej telewizji kablowej z własnym kanałem TV. To byłoby coś :)
Kolejna rzecz – czy to ma sens? Istnieją u Was takie dzielnicowe infoportale? Znacie jakieś?

Z góry mówię, że nie liczę na Bóg wie jakie zyski z przedsięwzięcia, bardziej chodzi mi o inicjatywę obywatelską i działalność lokalną :) bo sądzę, że warto, że to przydatne, że w dzisiejszych czasach, gdy nawet coraz więcej starszych osób korzysta z sieci, to może być świetne rozwiązanie.

Potrzebuję tylko opinii, sugestii, nawet krytyki. Wiecie, lepiej zaczyna się projekt (albo i go zaniedbuje) znając opinie wielu, niż kierując się własnymi chęciami i słomianym nieraz zapałem ;)

Indie Palikota

Indie, Republika Indii (w hindi, भारत – trl.: Bhārat, Bhārat Gaṇarājya, trb.: Bharat, Bharat Ganaradźja; ang. India, Republic of India) – państwo w Azji Południowej, zajmujące większość subkontynentu indyjskiego.

Od północy Indie…

Ups, to nie ta bajka ;)

Janusz Palikot, znany ze swoich nieco wysublimowanych metod zyskiwania popularności, zamieścił dziś na swoim blogu nietypowe arcydzieło. Fotomontażu (tak, to JEST fotomontaż) wklejać tu nie będę, za to zachęcam do kliknięcia w powyższy link ;)

Palikot mnie zawsze rozbawiał. I zaskakiwał, rzecz jasna. Bez względu na to, jakie ma poglądy, i czy je popieramy czy nie, trzeba przyznać, że facet potrafi zwrócić na siebie uwagę i te poglądy wyeksponować. Częściej z jajem niż poważnie, ale kto powiedział, że polityka musi być nudna? Ja osobiście nie mam nic przeciwko jeszcze dziesięciu innym Palikotom :) Przynajmniej zacznie się coś dziać, będzie wesoło, będziemy wiedzieć jakie poglądy ma dany polityk… Same walory :)

Oczywiście powyższa notka nie jest do końca poważna, chociaż… :P

(cytat pochodzi z Wikipedii, rzecz jasna)

Janukowycz prezydentem

Jak podała Centralna Komisja Wyborcza, Wiktor Janukowycz na pewno wygrał wybory prezydenckie na Ukrainie. Wprawdzie wszystkich głosów jeszcze nie przeliczono, ale dla Julii Tymoszenko już i tak po ptokach, jak to się mówi.

Obecnie wyglądają mniej więcej tak ;)

Wiktor JanukowyczJulia Tymoszenko

Źródła zdjęć: wp.pl oraz ludzie.wprost.pl

Koniec ery blogasskuff?

Nie wiem, czy Gazeta.pl jest rzetelnym źródłem, ale na chwilę obecną przypuśćmy, że i owszem. W dziale „Technologie” wyczytałem dziś artykuł (link na dole) dotyczący badań nad blogami. Czemu o tym piszę?

Otóż z owych badań wynika, że coraz rzadziej nastoletni internauci zakładają blogi, a w zamian przerzucając się na Nasze-klasy, Fejsbuki i inne Majspejsy.

Cała sytuacja ma chyba tylko same plusy ;) bo portale społecznościowe są już i tak przeżarte przez słitaśną (fuj, ble!) ekipę i znam masę osób które tam po prostu zaglądają raz po raz czy ktoś NAPRAWDĘ znajomy nie zostawił wiadomości etc.

A z drugiej strony, blog stanie się wartościowszym źródłem przekazu ;) Wolnym od tych wszystkich l33t-5tY13, koffanych ludzikuff, PoKeMoNóW i innego tałatajstwa..

Bo wszyscy wiemy, że strony/blogi/fora/wszystko.inne traktujące o niczym są bezcelowe… na co to komu? Sam staram się pisać tak, by zainteresować. Inaczej przestaję pisać (co pewnie było powodem zaniechania tego, tego i wielu innych), bo lepiej nie napisać niż, nic smęcić…

Jak myślicie, blogi staną się coraz poważniejszą platformą wymiany myśli? Zwłaszcza, że – jak dowodzą te same badania – zwiększyła się liczba blogerów powyżej 30 roku życia?

Źródło: [klik]

Kto czyta, nie błądzi

Tak, wiem,  że przysłowie brzmi nieco inaczej. I co z tego? Prawda jest taka, że czytając książki nie tylko poszerzamy swoje słownictwo (niektórym by się przydało…), ale też horyzonty myślowe, cokolwiek przez to pojęcie rozumiemy. Ponadto wszyscy wiedzą, że pobudzamy wyobraźnię, relaksujemy się (chyba, że to „Potop” jako obowiązkowa lektura w szkole średniej :P ), pożytecznie i mile spędzamy wolny czas, nie tylko w jesienne, deszczowe wieczory.

I co z tego? I tak masa ludzi nie czyta! Bo po co… bo są filmy… bo są gry… bo książka jest za gruba… bo…

No właśnie. Bo, bo, bo…

Na szczęście nie wszyscy tak myślą, stąd inicjatywa „52 Książki”. Rzecz jest prosta – deklarujemy i postanawiamy nader mocno, że w ciągu Roku Pańskiego 2010 przeczytamy 52 książki. Trudne?

Z własnego doświadczenia wiem, że niekoniecznie. W 2008 roku przeczytałem 57 książek (szczegóły tutaj), w 2009 było już o jedną więcej (look here!). Także, gdyby inicjatywa powstała wcześniej, mógłbym święcić już dwa triumfy :)

Jak jest w tym roku? Studia, praca, lenistwo… :P Wszystko składa się na to, że jeszcze żadnej książki nie przeczytałem. I szczerze przyznaję – obniżam sobie tegoroczną poprzeczkę na zaledwie 29 książek (połowa zeszłorocznego „dorobku”. Czy się uda – zobaczymy. Najważniejsza może być motywacja, czego każdemu życzę :)

Nazwiskowy prestiż?

Ostatnio coraz częściej myślę o zakupie domeny.. Najlepsze jest to, że nie wiem właściwie, po co mi ta domena. No, ale jak Ochman może mieć kilkanaście, to i ja mogę mieć kilka :P

I pojawia się problem – jaką domenę kupić i co z nią zrobić? Dla bloga (niekoniecznie konkretnie tego, ale tego typu) dobrym rozwiązaniem byłoby np. garczynski.info za 9,90 zł (albo gdzieśtam za free).

Plusy?
+ unikalny adres
+ adres kojarzy się z autorem
+ wspomniany w tytule notki prestiż?
+ domeny .info są, były i (mam nadzieję) będą tanie

Minusy?
- na tego bloga i tak nikt nie wchodzi
- z moim zapałem,to po paru notkach przestanę pisać, bo wymyślę nowy projekt
- coś jeszcze pewnie znajdę…

Dobrym pomysłem byłoby wykorzystanie tego adresu jako takiego łącznika, portfolio jakby, z którego możnaby trafić tutaj, na „Nawróć się!”, jakieś fejsbuki, majspejsy i inne nasze-klasy, profil na Youtube, galerię na Picasie i na strony na których się udzielam/udzielałem także w redakcji… Zwłaszcza, że o takim „centrum” też myślałem. No i tradycyjnie na myśleniu się skończyło, bo zadziałał mój „negative instinct”, który rzecze: „Cokolwiek robię, zakładam że się nie uda bo…. milion pięćset sto dziewięćset powodów”

A jak u Was (heh, już widzę jak wszyscy się garną odpisywać…), macie domeny naziwskowe? imienne? jakiekolwiek inne? Tworzycie lub stworzyliście takie „centrum”? Jest sens?

Pampersowa kreatywność

Dowiedziałem się o tym z wykładu prof. Davida B. Yoffie z Harvardu i postanowiłem się z Wami tym podzielić ;)

Swojego czasu na Amerykańskim rynku zaistniałą następująca sytuacja: firma Drypers, produkująca pieluchy, borykała się z kryzysem. Postanowił to wykorzystać ich największy rywal, firma Procter&Gamble (tak, tak, to producent Pampersów). P&G wydrukowali więc masę bonów uprawniających do zniżki 1-2$ przy kupnie paczki pieluch P&G, licząc ze w ten sposób przyciągną klientów przeciwnika.  I teraz najlepsze: Drypers, zamiast się poddać, wpadło na genialny pomysł – przedstawiło komunikat następującej treści „Akceptujemy wszystkie bony zniżkowe firmy P&G”. W tym momencie wszyscy klienci rywala woleli kupić nieco gorsze, ale tańsze pieluchy (i na dodatek jeszcze z obniżką!), a im więcej bonów drukowało P&G, tym bardziej Drypers odbijało się od dna.


Wniosek z tego taki, że osiągnięcie maksimum zysków przy minimum strat jest naprawdę do osiągnięcia. Drugi wniosek – Dawid potrafi pokonać Goliata. Trzeci wniosek – najprostsze rozwiązania najczęściej okazują się najskuteczniejsze.

Źródła zdjęć: momsneedtoknow.com oraz yumtrade.com, montaż własny.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.